Polska – Niemcy 3:1 (25:14, 25:20, 25:16, 28:30) w meczu inauguracyjnym sezon kadrowy 2019.

Meczem towarzyskim w Gliwicach polscy siatkarze zainaugurowali sezon kadrowy 2019. Ich przeciwnikiem była reprezentacja Niemiec. Ustalono, że w przypadku szybkiego zwycięstwa 3:0 rozegrany zostanie jeszcze jeden dodatkowy set.

Pierwszą partię towarzyskiego meczu w Arenie Gliwice lepiej rozpoczęli polscy zawodnicy. Bardzo dobra skuteczność w ataku Łukasza Kaczmarka oraz Michała Kubiaka pozwoliła im objąć prowadzenie 7:2. Niemieccy siatkarze nie mieli zamiaru łatwo się poddać. Krótka przerwa na żądanie trenera Andrei Gianiego pozwoliła im uspokoić grę i przed przerwą techniczną zniwelowali stratę do jednego oczka 7:8. Po wznowieniu gry biało-czerwoni włączyli przysłowiowy piąty bieg. Bardzo dobrze funkcjonował blok polskiej drużyny 16:11. W tym elemencie bardzo dobrze spisywał się Jakub Kochanowski. Do końca seta reprezentacja Polski utrzymała równy poziom gry. W polu serwisowym świetnie sobie radził debiutant w kadrze Vitala Heynena – Norbert Huber 20:12 i 22:12. Wygraną w premierowej odsłonie meczu skutecznym atakiem przypieczętował Kubiak 25:14.

Drugiego seta drużyny rozpoczęły w niezmienionym składzie. Po pierwszej partii najlepszym zawodnikiem w polskiej drużynie był Kaczmarek, który zapisał na swoim koncie 6 punktów i atakował z 60% skutecznością. Od początku tej partii nasi mistrzowie świata dobrze czytali grę rywali na siatce i ustawiali szczelny blok 3:2. Warto podkreślić, że w premierowej odsłonie Polacy aż 8 razy zablokowali rywali. Kolejne akcje potwierdzały, że mistrzowie świata są w dobrej formie i to oni dominują na boisku. Pod koniec seta, dzięki kąśliwym zagrywkom Marcusa Bohme, rywalom udało się zniwelować stratę do zaledwie dwóch punktów. Wtedy jednak gospodarze zagrali fantastycznie w ofensywie a celne ataki Łukasza Kaczmarka i Norberta Hubera pozwoliły nam zakończyć kolejnego seta zwycięstwem.

Druga odsłona potwierdziła, że dziś najsilniejszym elementem w grze polskiej reprezentacji był blok. Po dwóch setach biało-czerwoni puntowali w tym elemencie 12 razy. W trzecią partię Polacy weszli w zmienionym składzie. Na boisku zameldowali się Aleksander Śliwka, Tomasz Fornal, Marcin Janusz, Dawid Konarski i Jakub Popiwczak. Zmiennicy utrzymali fantastyczny poziom gry naszej reprezentacji i szybko zdystansowali rywali (20:10). Bardzo dobrze w polu bronił Jakub Popiwczak, który znacznie obniżał skuteczność w ataku niemieckiego zespołu. Ostatecznie partię zakończył punktowy atak Dawida Konarskiego.

Zgodnie z ustaleniami trenerów po trzech wygranych przez Polskę setach, rozegrana została czwarta, dodatkowa partia. Mimo, że miała najbardziej wyrównany przebieg, ostatnie piłki należały do naszych siatkarzy, którzy znów brylowali w swoim koronnym elemencie – bloku. Przydarzające się coraz częściej pomyłki w ataku doprowadziły do remisu i emocjonującej końcówki. Presja jaką na zagrywających wywierali polscy kibice, dała naszym siatkarzom szansę na wygranie także i taj partii. Punktowa zagrywka Mateusza Bieńka dała biało-czerwonym piłkę meczową, którą jednak udało się obronić naszym zachodnim sąsiadom. Po serii ciekawych akcji, ostatecznie ta część meczu padła łupem gości. „Kropkę nad i” postawił punkt z zagrywki Noaha Baxpöhlera.

Polska: Łukasz Kaczmarek, Fabian Drzyzga, Michał Kubiak, Jakub Kochanowski, Bartosz Bednorz, Norbert Huber, Damian Wojtaszek (L) – Aleksander Śliwka, Tomasz Fornal, Marcin Janusz, Dawid Konarski, Jakub Popiwczak, Mateusz Bieniek, Bartłomiej Bołądź
Niemcy: Christian Fromm, Ruben Schott, Marcus Bohme, Anton Brehme, Simon Hirsch, Tomas Kocian-Falkenbach, Julian Zenger (L) – Jan Zimmermann, Linus Weber, Tim Peter
______________________________________________________________________________
PZPS